Od Maksa do Rose

Sam nie wiedziałem, czy to dobry pomysł żeby to proponować...
- Co takiego? - spytała.
- Skoro ani ty, ani ja nie chcemy się z sobą rozstawać, może zamieszkamy razem? - zaproponowałem. - Jeśli jest to nie na miejscu, nie obraź się... - dodałem.

Rose?