Od Rose do Maksa

Kiedy zobaczyłam Maksa, klęczącego przedemną, byłam mile zaskoczona.
- Tak. -powiedziałam i uśmiechnęłam się szeroko.
Chłopak włożył pierścionek na mój palec. Przyjrzałam się mu, był śliczny. Maks wstał, a ja objęłam go i mocno przytuliłam. Po chwili odsunęłam się nieco, spojrzałam na niego. Złączyłam nasze usta w namiętym pocałunku. Maks odwzanemnił pocałunek.
- Kocham cię. -wyszeptałam mu do ucha.

Maks? ♡ ^u^

Od Maksa do Rose

- Jaka ona urocza... - powiedziała rozmarzona.
Uśmiechnąłem się i oparłem dłońmi o jej kolana, również przyglądając się suni.
- A mam coś jeszcze.
Wstałem, przyniosłem z salonu ładnie ozdobione pudełko z całą wyprawką.
***
Minęło kilka miesięcy, między nami było świetnie. Nie kłóciliśmy się ani razu, kochamy się tak samo a nawet jeszcze bardziej. Wiedziałem, że chcę z nią być do końca życia. Rano byłem u jubilera, miałem odebrać pierścionek, który zamówiłem dwa tygodnie temu. Wieczorem, gdy niebo zrobiło się pomarańczowe i fioletowe, na plaży ułożyłem wielkie serce z płatków róż. Gdy wszystko było gotowe, napisałem do Rose aby tu przyszła.
***
Stanęła na środku serca, wtedy wyszedłem zza drzew, stanąłem przed nią. Klęknąłem i wyciągnąłem pierścionek.
- Rose... czy wyjdziesz za mnie? - spytałem.

Rose?

Od Rose do Maksa

Zobaczyłam małego pieska na dywanie, przy łóżku.
- Jejkuu, jaki słodziak. -wyciągnęłam do malucha ręce i poklepałam w łóżko, zachęcając do wejścia na nie.
Psiak wskoczył przednimi łapkami na łóżko. Był za mały, aby sam na nie wskoczyć. Maks pomógł mu wejść. Była to maleńka sunia, z różową obróżką i kokardką, merdała małym ogonkiem. Pogłaskałam ją za uszkiem, które też było małe. Cała była taka maciupeńka.
- I jak? -spytał Maks, wpatrując się we mnie.
- Jest przecudowna. Dziękuję. No nie powiem, takiego prezentu się nie spodziewałam. -pocałowałam go i znów spojrzałam na sunię.

Maks?

Od Maksa do Rose

***
Dziś były urodziny Rose. Obudziłem się rano, chciałem wstać jednak dziewczyna przyciągnęła mnie do siebie niezadowolona, że uwolniłem ją ze swojego uścisku. Zaśmiałem się lekko i pocałowałem ją w policzek.
- Gdzie mi uciekasz? - spytała zaspana.
- Umówiłem się z kolegą na mieście. - wyjaśniłem. - Wrócę za dwie godzinki.
***
Tak naprawdę, poszedłem do sklepu zoologicznego po całą wyprawkę. Kupiłem różowe, malutkie szeleczki, obróżkę, smycz, legowisko, kilka zabawek, miseczki, karmę i jakieś przysmaki oraz śliczną sukieneczkę. Dziewczyna od dawna opowiadała mi, jak to bardzo chciałaby mieć swojego pieska.
Zabawka Dla Psa Kość Ze Sznurem Kol. Pomarańczowy, Z DźwiękiemKogut mini 15 cm latexZabawka TPR/Plusz Kość, Różne KoloryZabawka Winylowa Gazeta 17 cmZabawka Winylowa Piłka 6 cm Kpl. 5 Szt.Hipopotam 22 cmRenifer pluszowy 22cm
W bagażniku z siatki, wszystko przełożyłem do kartonu, który był ładnie ozdobiony. Zamknąłem go i przypiąłem kokardę, pojechałem do hodowcy, z którym się umówiłem. Odebrałem od niego sunię, podpisałem umowę sprzedaży itp. Wróciłem do domu. Zanim jednak wszedłem, założyłem jej obrożę z kokardą.
Lidia siedziała w sypialni, wychyliłem się lekko zza rogu.
- Hej kochanie. - uśmiechnąłem się lekko.
- Hej... - wyglądała na dość smutną.
Czyżby myślała że zapomniałem? Poprosiłem ją, aby zamknęła oczy, gdy to zrobiło podszedłem do niej. Kucnąłem przed nią
- Wszystkiego najlepszego, skarbie. - uśmiechnąłem się, pokazując suczkę.
Buldog Francuski-merle Wrocław - image 5

Rose? ^^

Od Rose do Maksa

- Dzień dobry. Jak się spało?
- Dobrze...
***
Siedzieliśmy przy stole i jedliśmy kanapki.
- Śnił mi się dzisiaj jakiś pies...bawiłam się z nim. Pomyślałam, że może jak wrócimy do miasta, wybierzemy się do schroniska?

Maks?

Od Maksa do Rose

Wszedłem lekko zaspany do kuchni, zauważyłem robiącą śniadanie Rose. Uśmiechnąłem się pod nosem i objąłem ją w pasie.
- Dzień dobry. - szepnąłem, całując ją w policzek.

Rose?

Od Rose do Maksa

Dopiero późnym wieczorem wróciliśmy do domu.
***
Wstałam wcześnie rano. Maks jeszcze spał. Przygotowałam nam śniadanie. Po jakimś czasie chłopak obudził się i przyszedł do kuchni.

Maks?