Od Rose do Maksa

- Nie ma sprawy. -odwzajemniłam uśmiech.
To co, dzisiaj ostatni dzień na łonie natury.
- Wyjedziemy po południu, ale teraz nie zamierzam się ruszyć z miejsca  no może odrobine. - przysunęłam się do niego i wtuliłam w jego ramie.

Maks?