Od Maksa do Rose

Patrzyłem na nią zszokowany, nie wiedząc co powiedzieć.
- Przykro mi... - spojrzałem na nią. Po jej policzku spłynęła łza.
Przewiadłem się koło niej i lekko ją Przytuliłem.
- A najgorsze jest to, że nie wiem co mu strzeli do głowy i... - pociągnęła lekko nosem.
- Nie martw się, nie dam mu cię skrzywdzić. - szepnąłem.

Rose?