Od Maksa do Rose

Wróciliśmy do domu Rose, ona zdobywała zaufanie psa, a ja gotowałem obiad.
Najpierw na stole postawiłem szklanki i nalałem do nich soku, następnie przyniosłem dwa talerze z naszym jedzeniem. Pies podszedł do mnie, zwabił go zapach. Uśmiechnąłem się lekko i dałem mu frytka, zabrał go i poszedł na swoje posłanie.

Rose?