- Rozumiem. - Skinąłem głową. - Ale już nie płacz, nie warto, nie dam mu się do ciebie zbliżyć. - zapewniłem, otarłem jej łzy i ponownie Przytuliłem. Z tego Aarona to nieźle bydlę, ale nie, nie dam mu dotknąć Rose, na pewno nie.
Rose?