Od Rose do Maksa

Słowa Maksa ucieszyły mnie. Siedzieliśmy jeszcze przez chwilę przytuleni.
- Cisze się, że Cię mam. -powiedziałam ocierając ostatnią łzę.
- I nawzajem. -uśmiechnął się.
Byliśmy nad jeziorem jeszcze kilkagodzin, gadaliśmy, pływaliśmy i świetnie się bawiliśmy. Po południu postanowiliśmy wrócić do miasta.

Maks?