- Zapraszam my lady do stołu. - uśmiechnąłem się. Odsunąłem jej krzesło i zasunąłem za nią. Zapaliłem świece i usiadłem naprzeciw niej, wcześniej puszczając wolną, dość cichą muzykę. Gdy nasze spojrzenia się spotkały, uśmiechnąłem się.
Rose?