Od Maksa do Rose

Otworzyłem drzwi, od razu zauważyłem Williama - lokaja ojca i Liama, który wykrzyczał uradowany moje imię i skoczył na mnie, z uśmiechem go podniosłem i przytuliłem lekko.
Postawiłem go na ziemi, poszedł przywitać się z Rose. Ja wziąłem od Williama plecak chłopca i zamknąłem drzwi.
- Jestem Liam, a ty? - uśmiechnął się do niej.
- Rose, miło mi. - odwzajemniła uśmiech.
- Mi również. - uścisnął lekko jej dłoń. - Gdzie psy? - skierował wzrok na mnie.
- Na ogrodzie. - odpowiedziałem, siadając obok dziewczyny.
- Ethan! Derise! Sanne! To ja! - krzyczał wybiegając na dwór.

Rose?