Od Rose do Maksa

Chłopiec wyszedł na zewnątrz, a ja odprowadziłam go wzrokiem.
- Wydaje się być miły.
- Zostanie u mnie na troche. Mam go odwieść do domu, jak będziemy jechać do rodziców. -przewrócił oczami.
- Nie chcesz, żeby tu był?

Maks?