Chłopiec wyszedł na zewnątrz, a ja odprowadziłam go wzrokiem. - Wydaje się być miły. - Zostanie u mnie na troche. Mam go odwieść do domu, jak będziemy jechać do rodziców. -przewrócił oczami. - Nie chcesz, żeby tu był?
Maks?