Od Maksa do Rose

Wzruszyłem niewinnie ramionami.
- Będziemy mogli iść do kina. - zaproponowałem.
- Mi pasuje. - uśmiechnęła się.
Odwzajemniłem gest i ponownie skierowałem wzrok na drogę. Późnym popołudniem dotarliśmy do miasta. Pierw pojechaliśmy do Rose a później do mnie.

Rose?