Przytuliłem ją i pocałowałem w policzek.
- Poza tym, mama nie przeżyłaby gdyby cię nie poznała. - stwierdziłem.
Dziewczyna uśmiechnęłam się lekko, nagle podniosła głowę patrząc na mnie. W jej oczach dostrzegłem niepewność.
- A co jak mnie nie zaakceptują? Wiesz, w końcu nie jestem bogat... - nim dokończyła przerwałem jej przykładając palec do ust.
- Nawet tak nie mów, to nie ma znaczenia. To ja cię kocham i to ja chcę spędzić z tobą resztę życia, nie mają tu absolutnie nic do gadania.
Rose?