Od Rose do Maksa

Co raz bardziej rozumiałam, dlaczego Maks nie był zadowolony, ze spotkania z ojcem. A ja głupia, jeszcze przyjęłam zaproszenie. Co za wredny ********.
- Przepraszam, nie powinnam była się od razu zgadzać, na te spotkanie.
- Przecież nie wiedziałaś.
- No i co, mogłam powiedzieć, że mam inne plany...
- Rose, nie obwiniaj się teraz. -położył dłoń na moim policzku i zmusił mnie, abym na niego spojrzała- Jakoś przeżyję to spotkanie, ale proszę, nie myśl już o tym. Dobrze?
Pokiwałam tylko głową.

Maks?