Od Rose do Maksa

- O wiele lepiej. -przyznałam- Teraz już zawsze może być zimno...
Byleby tylko być jak najdłużej przy Tobie -dokończyłam w myślach. Po chwili oboje zasneliśmy.
***
Kiedy się obudziłam, Maks jeszcze spał. Leżałam przy nim i dokładnie przyglądałam się jego twarzy. Nie było na niej żadnej skazy, oprócz tej na wardze, z wczorajszego wieczoru. Tak uroczo wyglądał jak spał, że nie mogłam się oprzeć i pocałowałam go.

Maks?♡