- Yhy. -pokiwałam głową.
- No dobra, to może zacznij się już teraz szykować...
Zmroziłam go wzrokiem, a on tylko wyszczerzył zęby w uśmiechu i puścił oczko.
- Nie jestem, jedną z tych co potrzebują całego dnia na przygotowanie się na ra... na dyskotekę. -odwzajemniłam uśmiech.
Maks?