Od Rose do Maksa

Kiedy zobaczyłam Aarona przeszedł mnie dreszcz. Na szczęście był ze mną Maks, wiec nie miałam się czego bać. Po chwili już nie było mojego ex...Dziwne.
- Pewnie się Ciebie przestraszył. -powiedziałam do Maksa.
Chłopak tylko wzruszył ramionami i poszliśmy dalej.
***
- To ja będę już szła do siebie. -powiedziałam wstając z sofy.
Nie chciałam jeszcze iść, ale jutro musiałam być o 7 w schronisku...

Maks?