Jechaliśmy na koniach blisko siebie. Spędziliśmy tam cudowną godzinne. Gdy wruciliśmy do domu Maksa wszystko było gotowe. Usiadłam przy stole, na którym stały tależyki, sztućce, sosy, oraz szklanki z zimną lemoniadą.
***
Wieczorem siedzieliśmy u Maksa w pokoju i rozmawialiśmy.
Maks?