Od Maksa do Rose

- Nie było tak źle. - stwierdziła.
- Cisza przed burzą... - Westchnąłem.
Rose zbierzwiła mi dłonią włosy, spojrzałem na nią, uśmiechnąłem się i złączyłem nasze usta w pocałunku. Położyliśmy się na łóżku, przysunąłem się do niej i "głaskałem" ją po policzku.

Rose?