Od Rose do Maksa

Wpatrywałam się w jego oczy. Czułam z jaką delikatnością, dotyka mojej skóry na policzku.
- Co będziemy robić jutro? -spytał.
- Jutro, możemy pojechać na dłuższą przejażdżkę konną. Zatrzymamy się w lesie, na jakiejś polanie i...posiedzimy tam. Co ty na to?
- Dobra.
Podniosłam lekko głowę i pocałowałam go namiętnie.

Maks?