- Gdzie?
- Nad nami.
- O no proszę. -uśmiechnęłam się.
Parzyliśmy jeszcze w niebo i odnajdowaliśmy przeróżne kształty. Niestety, po jakimś czasie niebo stało się puste, ani jednej chmurki. Nie wiedząc co możemy jeszcze zrobić, położyłam się na bliżej Maksa i spojrzałam na niego. Przyglądał się błękitnemu niebu, ale kiedy zobaczył, że go obserwuję złapał mnie w tali i przyciągnął jeszcze bliżej siebie. Częściowo leżałam na nim, a częściowo na ziemi.
- Skoro chmur już nie ma, może wrócimy?
- A może jeszcze tu zostaniemy. -zanim odpowiedział pocałowałam go.
Maks?