Wzruszyłem lekko ramionami, zdecydowaliśmy się iść na spacer. Szliśmy polną drogą, trzymając się za ręce. Nagle usłyszeliśmy ryk silnika, przed nami zatrzmały się dwa crossy. Od razu poznałem tych debili.
- Patrz! Ciota dziewczynę sobie w końcu znalazł.
- Rozwinął się chłopak. - zaśmieli się. - A już myślałem że gejem zostanie, bo go żadna nie będzie chciała.
- Jeszcze się wam to nie znudziło? Żałosne. - stwierdziłem.
- Hej mała, jeśli chcesz poznać życie z prawdziwym facetem to wsiadaj. - poklepał miejsce za sobą.
Rose?