Od Maksa do Rose

Wzruszyłem lekko ramionami, zdecydowaliśmy się iść na spacer. Szliśmy polną drogą, trzymając się za ręce. Nagle usłyszeliśmy ryk silnika, przed nami zatrzmały się dwa crossy. Od razu poznałem tych debili.
- Patrz! Ciota dziewczynę sobie w końcu znalazł.
- Rozwinął się chłopak. - zaśmieli się. - A już myślałem że gejem zostanie, bo go żadna nie będzie chciała.
- Jeszcze się wam to nie znudziło? Żałosne. - stwierdziłem.
- Hej mała, jeśli chcesz poznać życie z prawdziwym facetem to wsiadaj. - poklepał miejsce za sobą.

Rose?