Ucieszyłam się na widok, że jego mama się odnalazła. Patrzeliśmy na nich przez chwilę. Kobieta powiedziała coś do chłopca, a on wskazał na nas. Pomachaliśmy im, co odwzajemnili i poszli. Maks objął mnie w pasie i poszliśmy dalej.
- To co teraz będziemy robić? -spytałam łapiąc go za rękę.
Maks?